Kwartalnik Kongregacji Genealogicznej

Bontaniowie (herbu własnego) i Jordan-Stojowscy (herbu Trąby) - dziedzice Pińczyc

 


Pińczyce to mała wieś w gminie Koziegłowy, w której mieszka niespełna 1000 osób. Nazwę wymienia się już w XV wieku, wieś wchodziła wówczas w skład księstwa siewierskiego. Dla mnie, przybysza z Mazowsza, teren wokół Pińczyc jest mocno pagórkowaty. Jadąc z Mysz-
kowa krętą, wąską drogą przejeżdżamy przez Pustkowie Lgockie. Pustkowiem nazywano kiedy obszar bezludny, którego dziedzic nie mógł zagospodarować z powodu braku siły roboczej; także dzisiaj teren wygląda na mało zagospodarowany. Wjeżdżając do Pińczyc bez trudu można znaleźć stary barokowy kościółek ufundowany w roku 1784 przez Jana Kazimierza i Kassyldę małżonków Bontanich. Znajduje się on w zabytkowym kompleksie pałacowo-dworskim otoczonym starym kamiennym murem z narożnymi basztami. W 1834 r. kościół był odrestaurowany staraniem ówczesnych dziedziców Pińczyc, Jana i Karoliny
z Bontanich, małżonków Stojowskich. Prawdopodobnie wtedy umieszczono na frontonie świątyni napis:

Ta świątynia Pańska: wystawiona na chwałę Boga w Trójcy Ś. Jedynego i na cześć Michała; przez Jana Kazimierza i Kassyldę Bontaniów w roku 1784. Restaurowana przez Jana Nepomucena i Karolinę z Bontaniów Jordan Stojowskich w roku 1834.


 Wystrój kościółka z przepięknym obrazem Michała Archanioła robi niezwykłe wrażenie. Poszukuję pamiątek po Bontanich i znajduję dwa epitafia. Pierwsze z nich na pamiątke rodziny Bontanich, wmurowane w ścianę po prawej stronie nawy ma wymiary 160x 88 cm. Zwieńczone jest kompozycją złożoną z krzyża łacińskiego, kotwicy i kielicha - symboli wiary. Tablica inskrypcyjna ma kształt leżącego prostokąta. Na jej bokach ze zwojów rozwijają się liście. W górnej części tablicy wykuty jest napis: D.O.M. (Deo Optimo Maximo - Bogu Najlepszemu, Najwyższemu). Poniżej herb Bontanich. Pod nim napis: Janowi Kazimierzowi Bontaniemu fundatorowi tey świątyni, zmarł d. 6 czerwca 1806 r. przywiązana wnuka. Poniżej: Kazimierzowi i Kunegundzie Bontanim zmarł: d. 15 sierpnia 1825 r. i 29 kwietnia 1814 Roku. Dziedzicom dóbr Pińczyc wdzięczna córka Janowi Bontaniemu zmarł d. 9 listopada 1816 r. czuła siostra Karolina z Bontanich Stojowska licząc dwie żałoby po ukochanych przodkach swoich ku uwiecznieniu rodzinnych swych uczuć Cieniom Ich tę ostatnią kładzie pamiątkę i za duszę tychże o pobożne westchnienie prosi.

Drugie epitafium o wymiarach 162 x 102 cm wmurowane jest w ścianę po lewej stronie nawy. Epitafium posiada jakby dwie kondygnacje zwieńczone urną, która owinięta jest szarfą. Poniżej tablica, w kształcie zbliżonym do kwadratu, z herbem Trąby i cytat z psalmu 111:cW wiecznej pamięci będzie imię sprawiedliwego i posłuchu złego obawiać się nie będzie. Jaśnie Wielmożnemu Janowi Nepomucenowi Jordan-Stojowskiemu, Dziedzicowi Dóbr Pińczyc Posłowi Marszałkowi Sędziemu Pokoju Zasłużonemu w różnych zawodach Publicznych zmarł: d. 16 listopada 1837 r. po przeżyciu lat 56 przywiązani wdzięczni Synowie Kazimierz Michał Józef przeięci uczuciem Religiynem oceniaiąc szereg cnót zmałego i praw-
dziwą wartość straty najlepszego Ojca tę ostatnią kładą pamiątkę prosząc przechodnia
o westchnienie za duszę Jego.[1]

Wychodząc przez furtkę widzimy budynek nowego kościoła, a po prawej stronie budynek plebanii. Okazały pałac Bontanich czasy świetności ma już dawno za sobą. Zbudowany
w drugiej połowie XVIII wieku, początkowo stanowił schronienie dziedziców Pińczyc. Uszkodzony w czasie pożaru i wielokrotnie przebudowywany stracił portyk, zmieniono także kształt dachu, przez co zatracił cechy stylowe. Pełnił różnorodne funkcje. Była tu szkoła
a nawet posterunek milicji obywatelskiej. Obecnie mieści się tu plebania i świetlica dla dzieci. Wewnątrz znajduje się pokaźna sień. Kiedy. można było do niej wjechać bryczką czy powozem, aby schronić się przed deszczem. Na parterze były pomieszczenia gospodarskie
i pokoje, na górze, gdzie prowadzą kręte schody, znajdowała się kiedy. duża sala balowa
z wyjściem na balkon. Stąd goście mogli obserwować okolicę. Obecnie portyku i balkonu nie ma. Cały obiekt otoczony jest starym kamiennym murem z Dawna kaplica dworska Bontanich unikatowymi sześciokątnymi basztami obronnymi. Całość stanowi dość rzadki zespół zabytkowej zabudowy, niestetyw stanie mówiąc oględnie nienajlepszym.

Bontaniowie nabyli majątek w roku 1777 od Tomasza Dziembowskiego za 136 tys. złotych polskich. Majątek wart był swej ceny, zwłaszcza w dobie dość dużego popytu na ziemię
w księstwie siewierskim. W dodatku toczyła się swoista wojna o Pińczyce pomiędzy Michałem Bontanim a Teodorem Wójcickim, burgrabią krakowskim. Bracia Michał i Jan Kazimierz Bontaniowie byli przedstawicielami nowej szlachty siewierskiej, otrzymali przywilej nobilitacyjny od biskupa krakowskiego Kajetana Sołtyka, obaj byli żołnierzami. Michał był dowódcą, a Kazimierz namiestnikiem jazdy koronnej. Ciesząc się poparciem biskupa zdobywali ważne stanowiska w administracji siewierskiej oraz stopniowo powiększali majątki. Wójciccy to szlachta koronna, nie przepuszczali żadnej okazji do wzbogacenia się. Teodor Wójcicki kupił Pińczyce od matki Tomasza Dziembowskiego w niejasnych okolicznościach. Po powrocie z zagranicy Tomasz Dziembowski odzyskał Pińczyce za sprawą wyroku trybunału siewierskiego. Obawiając się jednak działań Wójcickiego,odsprzedał wieś Michałowi Bontaniemu. W 1786 r. właścicielami połowy majątku stali się Grabiańscy. W jaki sposób znaleźli się tu potomkowie linii Jana Kazimierza Bontaniego, dokładnie nie wiemy, ale to właśnie z rodzinami Jana Kazimierza i Kassyldy Bontanich oraz ich sukcesorów, Kazimierza i Kunegundy Bontanich i ich córki Karoliny, związany jest okres świetności majątku Pińczyce. W tym czasie poza budynkiem dworu i kościoła majątek powiekszył się o nowe zabudowania gospodarskie, gorzelnię i browar. Urządzono także stawy rybne o dużej powierzchni.

pełny artykuł w 78 numerze Korzeni