Kwartalnik Kongregacji Genealogicznej

Księgowość Inspektoratu Częstochowa

 


Ostatni przedstawiciele pokolenia okupacyjnego, roczniki "Kolumbów", odchodzą na wieczna wartę. Legenda Armii Krajowej wywodzi się zarówno z ideałów niepodległościowych jak i struktury organizacyjnej, która budziła respekt Niemców i irytację "wyzwoliciela"- ZSRR, Mniej znane są kulisy finansowania tej ogromnej organizacji. Ekonomiczne kulisy prowadzenia działań zbrojnych zazwyczaj nie trafiają do podręczników historii, dominuje romantyczna wizja polskiej irredenty: Polacy kultywujący idee powstańcze z 1794, 1830, 1863, Legionów spontanicznie podejmują walkę z najeźdźcą. Rzeczywistość nie przystaje do takiej wizji historii. Do walki poszli tylko niektórzy, na dodatek z różnych pobudek i pod różnymi sztandarami: obok ZWZ-AK, NOW-NSZ, BCh, GL/AL, odziały bojowe PSS oraz mnóstwo drobnych formacji. Jeśli mowa o Armii Krajowej (następczyni ZWZ) trzeba od razu zwrócić uwagę na fakt, iż utrzymanie tak ogromnej struktury wymagało ogromnych środków finansowych. W interesie Wielkiej Brytanii leżało wspomaganie oddziałów partyzanckich na zapleczu frontu wschodniego. Nie chodziło o wsparcie moralne - jak we wrześniu 1939 r., gdy Francja i Anglia były bezpieczne - ale o konkretną pomoc, gdy niemieckie bomby zagrażały Londynowi. Jej przejawem było zaopatrywanie oddziałów AK w broń i dolary - drugą po "młynarkach" walutę okupowanej Polski. Część funduszy oddziałów leśnych pochodziła ze sprzedaży "zrzutowych" dolarów papierowych. W Archiwum Państwowym w Częstochowie znajdują się akta kwatermistrzowskie Inspektoratu Armii Krajowej (80 jednostek), odnalezione przed kilkunastu laty w przewodzie kominowym budynku przy ul. Kilińskiego 88 w Częstochowie. Dokumenty umieszczono w dwóch zalutowanych puszkach.(1) Materiały są cenne z tej racji, że nie podzieliły losów akt zagarniętych w 1945 r. przez. Urząd Bezpieczeństwa Publicznego.

Na częstochowskie zbiory składają się preliminarze budżetowe, rozliczenia, imienne listy wypłat ale także informacje o zrzutach i przerzutach broni, struktura organizacyjna, wreszcie rozkazy i meldunki, szyfrogramy, pokwitowania. Dolar papierowy kosztował w 1944 r. średnio 180 zł. W rejonie radomsko-kielec-kim w lipcu 1944 r. pod bronią było ok. 60 tysięcy ludzi z najrozmaitszych ugrupowań (nie wyłączając partyzantki radzieckiej). Aktywny był 204. pułk "Żbika" (Władysława Kołacińskiego), oddział "Bohuna" (Antoniego Szackiego) - oba liczyły ponad 800 ludzi. "Wielka trójka" (Churchill, Roosevelt, Stalin) coraz bardziej zaczynała różnić się w poglądach na temat powojennego ładu, targowała się o sfery wpływów w powojennej Europie Swary i kłótnie polityczne nie ominęły rządu polskiego na wychodźstwie. W obsadzie stanowisk obowiązywał klucz partyjny. 14 sierpnia gen. Tadeusz Komorowski "Bór" wydał Komendzie "Jodły" rozpaczliwy rozkaz marszu na Warszawę. Oddziały AK z Inspektoratu Częstochowa miast 19. dotarły w rejon koncentracji (na południe od Końskich) 22. sierpnia. 27. akcja została przerwana.(2) Upadek powstania warszawskiego skomplikował sytuację polityczną; dowódca Komendy Głównej AK "Bór" dostał się do niewoli, na swego następcę wyznaczył gen. Okulickiego, którego nie akceptowała część ugrupowań i (początkowo) nie zatwierdziły władze londyńskie. Okulicki starał się odbudować KG AK. Tymczasem partyzantka radziecka (agentura NKWD niestety, także w formacji AK !) poczynała sobie coraz śmielej przygotowując grunt pod przejęcie władzy i obezwładnienie podziemia niepodległościowego. Już 12 lipca Stalin wydał rozkaz rozbrajania żołnierzy z ugrupowań podległych władzom londyńskim. Bolesna i tragiczna w skutkach dla AK-owców okazała próba się wyzwolenia Wołynia i Wileńszczyzny. Rosjanie pozwalali wspaniałomyślnie atakować Niemców, ale potem zjawiało się NKWD i aresztowało żołnierzy AK. Niektóre oddziały podejmowały walkę z Rosjanami. Okazało się, że Polacy nadal mają dwóch wrogów -jak po 17 września 1939 r. 17 lipca aresztowano szefa okręgu wileńskiego "Wilka", oddziały zostały rozbrojone w Miednikach, uczestnicy walk z Niemcami zostali zesłani do Kaługi. Na dodatek dochodziło do bratobójczych starć; próba całkowitego podporządkowania NSZ Armii Krajowej nie powiodła się, kłopoty sprawiały także Bataliony Chłopskie. Mnożyły się oskarżenia, intrygi, prowokacje, często zakończone wyrokami śmierci. Bijemy się z okupantem (okupantami) czy między sobą? - chciałoby się zapytać śledząc sytuację z połowy 1944 r. Podległe PPR oddziały rozpoczęły akcje porywania dla okupu właścicieli majątków. Pośród zamordowanych byli min. Mariusz Gayer z Dąbrowy Zielonej, Jan Biedrzycki z Sekurska i Artur Steinhagen z Cielętnik. Nie wiadomo, gdzie zostali pochowani.(3)

Na liście wrogów ideowych znaleźli się przedwojenni urzędnicy, księża, nauczyciele, leśnicy, osoby związane z państwem podziemnym. Przeciwnicy "państwa robotników i chłopów" określani byli w raportach PPR-owskich bojówek "ścierwem" bądź "reakcyjną bandą". 22 lipca ujawnił się zależny od ZSRR ośrodek władzy ogłaszając przygotowany wcześniej manifest. Stało się jasne, że Stalin w stosunku do Polski zaczął realizować swój scenariusz, bez oglądania się na Zachód. O tym jak dramatycznie wyglądała sytuacja pod koniec 1944 r. można wnioskować na podstawie meldunku dowódcy pułku "Chrobrego" AK do Inspektoratu Częstochowa; kasa pułkowa pusta, w oddziałach bojowych rozprzężenie, wypuszczanie się na rabunki, dezercje z bronią, urlopowani i chorzy pozbawieni opieki mogą ulec propagandzie AL. Braterstwo broni (wspólna walka w powstaniu warszawskim oddziałów AK, NSZ, PAL) w planach wielkiej polityki nie miało znaczenia. Zniszczenie Warszawy oznaczało utratę centrum dowodzenia, stolicą państwa podziemnego stała się jesienią 1944 r. Częstochowa...