Kwartalnik Kongregacji Genealogicznej

Nenningerowie. Tropy poszukiwań.

 


Brytyjskie władze Pensylwanii żądały w XVIII w. od kolonistów z Europy złożenia przysięgi lojalności wobec króla, zaniepokojone składem etnicznym swej kolonii. Nic dziwnego, wszak pod koniec tego wieku 1/3 ludności tego stanu stanowili przybysze z Niemiec, przeważnie kalwini z Palatynatu. W dokumencie z dnia 3.9.1739 r., stwierdzającym złożenie na ręce gubernatora Pensylwanii przysięgi na wierność królowi Anglii przez imigrantów z Palatynatu, przybyłych tego dnia do Filadelfii na okręcie "Robert and Alice", figuruje niejaki Szymon Nenninger. Emigracja Niemców z Palatynatu była wynikiem znacznego wysiłku Anglików, mającego na celu pomoc swym palatynackim braciom w wierze protestanckiej, mocno prześladowanych przez geopolitykę (ciągłe wojny na pograniczu francusko-niemieckim), szkodzących interesom państwowym. Niemców z Palatynatu osiedlano też w Irlandii Północnej, pragnąc poprawić stosunek sił protestantów do irlandzkich katolików w tej prowincji. Na liście zaprzysiężonych 3.9.1739r. przybyszów z Palatynatu, którzy po kilkutygodniowej podróży morskiej z Rotterdamu irlandzkim okrętem "Robert and Alice" dotarli szczęśliwie do Filadelfii, zauważyłem również Krzysztofa Bollingera z rodziną. Otworzyło mi to oczy na to, że rodziny Nenningerów i Bolingerów są ze sobą blisko w wielu okolicznościach:

1. Zamieszkiwali wspólnie Hilsbach w Prusach Południowych (m. in. bednarz Bollinger, tkacz Jakob Bollinger i Gotfried Bollinger - obok Neningerów, płócienników).

2. Widzimy ich wśród osadników niemieckich, zakładających niewiele później kolonie na południu Ukrainy. Wiemy np., że Bollingerowie wywędrowali do Besarabii prosto z Hilsbach, Nenningera z kolei widzimy wśród założycieli miejscowości Kandel nad rzeką Kuczurgan, niedaleko Odessy.

3. Bolingerów i Nenningerów (z różnymi odmianami zapisu tego drugiego nazwiska) widzimy obok siebie na listach pasażerskich na statkach emigrantów z Rosji do USA w 2. połowie XIX w. Część z nich okrętowała się w Odessie, część w Hamburgu. Ciekawe, że ci drudzy nie czuli się już w Niemczech na swoim miejscu - ot, dola tułacza.

4. Bollingerowie i Neningerowie zamieszkują po dziś dzień wspólnie m.in hrabstwo Bollinger County w Missouri (które zawdzięcza nazwę swemu założycielowi, senatorowi Bollingerowi), ich dzieci chodzą do tych samych szkół, stowarzyszają się w tych samych klubach sportowych itd.

5. Do powyższego dopisać trzeba wspólną emigrację do Pensylwanii z Palatynatu w 1739 r. Szymona Nenningera i Krzysztofa Bollingera z żoną i pięciorgiem dzieci (a także tegoż siostry - lub córki - z mężem Reiffem).

Nasuwa się hipoteza o wspólnych korzeniach Bollingerów i "naszej" linii Neningerów. Przypuszczam, że pochodzili z tych samych stron, ciężko doświadczonych w XVIII w. przez wojny religijne, próbę budowy przez ówczesnych oświeconych intelektualistów ustroju powszechnej szczęśliwości i szowinizm francuski - a więc z Alzacji lub Palatynatu. Nic tak nie sprzyja trzymaniu się na obczyźnie razem, jak pamięć o wspólnie przeżytych nieszczęściach i utraconej ojczyźnie. Dokumenty odeskie wskazują na pochodzenie Nenningerów, wędrujących nad Morze Czarne przez pruskie Hilsbach, z miejscowości Selz. Jest to wioska (a może miasteczko - niemieckie wsie, nawet małe, cechują się bowiem z reguły zwartą zabudową, przypominając miasteczka), położona w północno-wschodniej Alzacji, na lewym brzegu (dosłownie) Renu, niemal na wprost położonego po drugiej stronie rzeki Baden-Baden; w tle za Renem - góry Szwarzwaldu. Bollingerzy (Bolingerowie) z "Robert and Alice" pochodzili wprawdzie z pogranicza Alzacji z Palatynatem, bo z miejscowości Altwiller i Kirrberg, więc moja koncepcja wspólnych korzeni obu wymienionych rodzin nieco się chwieje. Jednak zaplata się wszystko geograficznie, jeśli zauważyć, że z północnej Alzacji bliziutko już do Neustadt an der Weinstrasse w Palatynacie, gdzie do dziś zamieszkuje jeden ze "szczepów" Neningerów, i do płynącej tam rzeczki o intrygującej nazwie Nenninger Bach, wpadającej do Mozeli pod zamkiem Thorn, który pamięta czasy rzymskie.

Być może wędrówka Nenningerów i Bolingerów przez Hilsbach nastąpiła pod wpływem jakiegoś wspólnego, traumatycznego przeżycia rewolucyjnego lub wojennego? Aby uciec od terroru i pożogi rewolucyjnej z Francji do Niemiec mieszkańcom Seltz wystarczyło przeprawić się przez rzekę płynącą tuż za wsią - cóż za pokusa ratowania życia swojego i swojej rodziny! Taki zaś czyn - ucieczki przed gilotyną - był w rewolucyjnej Francji karany konfiskatą mienia (chodziło oczywiście o zwyczajny rabunek, którym żywią się wszelkie gwałtowne przewroty), czego nigdy później nie odwołano. Prawie na pewno owym nieszczęśnikom nie było gdzie wracać - i jeśli nawet jakimś cudem zachowali z zamętu majątek, to utracili swoje pola i winnice.

Tak się mogła rozpocząć wielka wędrówka alzackich Nenningerów i Bollingerów, ruszonych gwałtem ze swoich ojcowizn razem z dziesiątkami tysięcy pobratymców. Jej przyczyną mógł jednak być zwyczajny głód i drożyzna - jak to podczas wojen i rewolucji. W drogę na wschód mogła wyruszyć spora część mieszkańców Selz, skoro założono miejscowość o tej nazwie koło Odessy i widzimy w niej osoby urodzone w alzackim Seltz. Inne nazwy wsi niemieckich kolonistów nie nawiązują tam tak bezpośrednio do nazw małych alzackich miejscowości. Jest więc (a raczej był) na stepach czarnomorskich Strasburg, Baden, Elsass - czyli "Alzacja" - ale oprócz Seltz brak nazw innych niemieckich miasteczek. W Polsce ten sam strumień ludzi założył jednak drugie Hilsbach - musiał więc istnieć jakiś związek emocjonalny osadników z Czarnego Lasu z tym starym palatynackim miasteczkiem, siedzibą lokalnych władz elektorów palatynackich, nieodległym od położonych nad Neckarem Heilbronn i Heidelbergu, przy drodze z Heilbronn do Mannheim (gdzie Neckar uchodzi do Renu). Na południu Rosji powstała też osada Kandel, w której spotykało się nazwisko Nenninger. Alzackie Kandel to miasteczko położone podobnie jak Selz na lewym brzegu Renu, 25 km na północ od Strassburga, przy drodze ze Strassburga do Mannheim. Szwabską nazwę Kandel nosi też najwyższy szczyt środkowej części Szwarzwaldu, a więc po drugiej stronie Renu. Czytałem (choć spotkałem i opinię przeciwną), że niemałe umiejętności rolnicze niemieckich osadników nie na wiele się zdały na czarnomorskich stepach, głównie z powodu częstych, wieloletnich susz przy ustawicznym niedoborze wód powierzchniowych i gruntowych - jak to na stepach. Podobno w drugiej połowie XIX w. Rosjanie nie stawiali przeszkód w emigracji odeskich Niemców do Stanów Zjednoczonych, dokąd wielu z nich się udało. Ślad po tych, którzy się nie zadomowili na czarnomorskich stepach (dokąd dotarli m. in. przez nasze Hilsbach, jak o tym świadczy m. in. historia rodziny Kreinów, któ-rą można znaleść w internecie) prowadzi via Odessa lub Hamburg do USA, głównie do stanu Dakota, w owym czasie energicznie zasiedlanego.

Nie znalazłem Szymona Nenningera na liście pasażerów powyżej 16 r. życia, przybyłych we wrześniu 1739 r. z Palatynatu na irlandzkim okręcie "Robert and Alice". Szymon figuruje jednak jako przyby y na tym okręcie imigrant w aktach sądowych Filadelfii, potwierdzających zaprzysiężenie nowych kolonistów (jak podaje wiarygodny Ralph Beaver Strassburger w "Pennsylvania German Pioneers" ,Volume I 1727-1775, List 71 C, p. 270). Szymon Nenninger ne miał ukończonych 16 lat, gdy się zaokrętował? Najprawdopodobniej nie figurował na liście pasażerów, bo opłacił swój przejazd przez Atlantyk, zatrudniając się jako załoga okrętu. Było to w zwyczaju, gdy się nie miało pełnej sumy na pokrycie kosztów kilkutygodniowej podróży morskiej. Biedniejsi emigranci spłacali swoje należności wobec przewoźnika, pracując na jego konto przez kilka pierwszych lat pobytu na nowym kontynencie, m.in. w charakterze służby domowej u rodzin wcześniej osiedlonych, z reguły pobratymców.

Materiały: 1.TROP ODESKI, AHSGR: The American Historical Society of Germans from Russia (AHSGR) Ancestor List, also known as the Genealogy Database List or Gedlist has been developed from the family history data submitted by members of AHSGR http://www.ahsgr.org/ gedlist - .Nenninger is among the 118 Surnames of the Founders of the Village of Kandel. - jednej z 6 wiosek w kolonii Kutschurgan nad rzeką o tej samej nazwie Neninger, Barbara Nenninger, Andrian * 1756 * Selz Nenninger, Andrian * 1798 Nenninger, Andrian * Abt 1764 * Selz Nenninger, Andrian * Abt 1806 Nenninger, Barbara * 26 Nov 186ł Strassburg +7 Feb 1941 + North Dakota Nenninger, Christian* S e l z + Strasburg Nenninger, Christian * Abt 1828 * Russia Nenninger, Christian * Abt 1833 Nenninger, Christina * 1811 Nenninger, Christina * Abt 1808 + Abt 1811 + Kandel Nenninger, Elizabeth * Kandel + 21 Nov 1928 + Strasberg Nenninger, Elizabeth * Abt 1858 * Kandel + 21 Nov 1928 + Rugby Nenninger, Georg * Abt 1813 * Kandel Nenninger, George * 1805 Nenninger, Joseph M Nenninger, Margaret * Strasburg + Hague Nenninger, Margaret * Abt 1859 + Hague Nenninger, Margaret * 3 May 1858 Kuchurgan + 13 Jun 1921 + Emmons Nenninger, Phillip M Nenninger, Sophia + Strasberg Nenninger, Sophia * Abt 1855 * Strassburg + Strasburg Nenninger, Vernonika * 1796 Nenninger, Veronika * Abt 1804

2. TROP WIODĄCY DO ALZACKICH WINNIC:Idąc śladem Selz ("Alsace - Seltz - France, on the west bank of the Rhine River") znalazłem na http://revolution.3-cities.com/~gjansen/ famrue.htm. "All of the Ruhs living at Seltz in 1743 were descendants of our ancestor Joannes Ruh and his wife Maria Elisabetha Werner. Their children were Joannes Petrus Ruh (a winegrower) (1695-173?) (...) who married Maria Elisabetha Vogel (1700-1769) and had (...) daughter Magdalena Ruh (1728- 1797) who in 1762 married Jacobus Nenninger and had 5 children". Na francuskich stronach internetowych można znaleść rozproszone informacje o Nenningerach z Seltz sięgające 2. połowy XVIII w. Równie ciekawe jest odnalezienie przeze mnie starego gniazda Neningerów w alzackim Reiningue, miasteczku położonym na południe od Strassburga, z zapiskami w dokumentach się- gającymi XVII w. - np. o ur. 23.10.1667 Janie Jakubie (w papierach: Jean Jacques) Nenningerze.

3.TROP AMERYKAŃSKI - BOLLINGER COUNTY, STAN MISSOURI "Organized March 1, 1851 - county named after Col. George Fred Bollinger, first settler, early politician, state senator". Królestwo Wirtembergii istniało w latach 1806-1918, wcześniej było to księstwo. Nazwa Wirtembergia pochodzi od wzgórza z zamkiem Wirtemberg z XI w., obecnie w obrębie Stuttgartu. Pierwszy król Wirtembergii to Fryderyk I zwany Grubym, zakochany w przyjemnościach życia, ale tylko swojego: z kampanii 1812 r. do kraju powróciło zaledwie ok. 300 żołnierzy z liczącej 15.800 armii wirtemberskiej. Fryderyk był nie tylko Gruby, ale i cwany, bo zmienił w 1813 r. front, dzięki czemu na Kongresie Wiedeńskim zatwierdzono tytuł królewski, nadany mu przez Napoleona. Jego matka była bratanicą (czy siostrzenicą) króla Prus Fryderyka II, jednym za. z jego jedenaściorga rodzeństwa była carowa Maria Fiodorowna, żona Mikołaja I.

Paweł Najnigier (Warszawa)